Łod cego Słowianie pośli? - Winicjusz Kossakowski. Dodatek do Polskie runy przemówiły .

Pan Kossakowski i jego Słowiański czyli Lechicki Świat/ przedruk w celach edukacyjnych i sławiących autora/



 Zupełnie przez  brak czasu nie mogę sobie pozwolić na szukanie i rozmowy z ludźmi starymi, pamiętającymi dawne zwyczaje i obrzędy popularnie teraz zwanymi przesadami czy zabobonami. Jeden człowiek chyba nie będzie fizycznie w stanie zgromadzić takiej wiedzy. Jak Słowiańszczyzna długa i szeroka tak wszędzie można znaleźć ludzi którzy tylko słownie, przekazują swa wiedzę młodym.




Łod cego Słowianie pośli? - Winicjusz Kossakowski Suplement do Polskie runy przemówiły .Utwórz PDFDrukujPoleć znajomemu
Autor: Winicjusz Kossakowski   
15.12.2011.AAA
Praslowianskie Runy ZakiStary bajarz góralski z Poronina pan Furtok od swego dziadka, co to w Ameryce bywał, takie bajanie słyszał.

„Jak starożytna wieść niesie, Słowianie pośli od SŁOWA, ale w prawdziwym rozumieniu a nie takim jak teraz. Bo „słowo” to było tylko to, co się znakami kreśliło, a nie to z gadki.


ŚCINANIE KANI. Kaszubskie zwyczaje słowiańskie.


Ścinanie Kani
Uroczystość, która miała miejsce w Noc Świętojańską. W jej trakcie zabijano kanię - ptaka, który wedle tradycji miał odpowiadać za każde zło. W obecności wszystkich przybyłych gości odczytywany był wyrok, w którym wytykano wszystkie winy ptaka. Po uroczystym odczycie, wyznaczona do tego osoba ścinała głowę ptaka. Uśmierconej kani urządzano pogrzeb.

Zwyczaj ten kultywowany był głównie na Kaszubach. W przypadku, kiedy mieszkańcy mieli problem ze złapaniem kani, poświęcano inne odmiany ptactwa.

DZIADY. Pośmiertne obcowanie z ukochanymi zmarłymi.


   Dziady siła i czystość  ognia .


Dziś, osoba, która pragnie nawiązać kontakt ze zmarłymi udaje się do medium. Nasi przodkowie odprawiali natomiast dziady. Rytuał odbywał się dwa razy w roku , wiosną: wiosenne święto zmarłych obchodzone w okolicach 2 V (zależnie od faz księżyca).oraz jesienią: Dziady obchodzone w noc z 31 X na 1 XI, zwane też Nocą Zaduszkową, będące przygotowaniem do jesiennego święta zmarłych, obchodzonego w okolicach 2 XI (zależnie od faz księżyca)

UKRAINA 2014 I RACJA SŁOWIAŃSKA

   Wydarzenia na Ukrainie dają  do myślenia. Jak to możliwe by zwykli ludzie dali rade stawić czoła władzy. Jak to możliwe ze tak niewielu zginęło? Nie o to chodzi ze 6 ofiar śmiertelnych nic mi nie znaczy a raczej o to ze te 6 ofiar może stać się narzędziem w reku człowieka. To czym różnimy się od zwierząt to to ze używamy narzędzi do osiągnięcia celu.

Słowiańskie badania nad DNA

Ludzkie DNA jest biologicznym Internetem lepszym w wielu aspektach od sztucznego. Najnowsze rosyjskie badania naukowe, bezpośrednio lub pośrednio wyjaśniają zjawiska, takie jak jasnowidzenie, intuicja, spontaniczność, uzdrawianie na odległość, samoleczenie, techniki afirmacji, światło aury wokół ludzi (zwłaszcza duchowych mistrzów), wpływ umysłu na warunki pogodowe(np.rozganianie mętalne chmur) i wiele innych. Ponadto, istnieją dowody na całe nowe rodzaje medycyny, w których DNA może mieć wpływ ....

Wielka Słowiańska cywilizacja.

Wklejka z TREBOROG

“Miejsce w świecie bożym, gdzie Bóg przysłał was, okrążcie ciasnymi rzędami, brońcie go dniem i nocą. Nie miejsce, wolą (brońcie) – z mocą jego troszczcie się. Gdzie wy będziecie, będą dzieci, pola, przepiękne życie. Rasijunia czaruje oczy, nigdzie od niej nie odejdziesz. Nie jesteśmy jeszcze, ale będziemy my jej, w tym świecie bożym.”

Równo 100 lat temu, podczas wykopalisk w starożytnym mieście Fajstos, znaleziono dysk. Wspaniały wzór nieznanego dotychczas pisma. Stał się on symbolem wszystkiego co tajemnicze i zagadkowe w dziedzinie starożytnej historii, archeologii i lingwistyki.

Szamanizm fiński, baltyjski.

Szamanizm - ukryta moc Kalevali


'Kalevala' składa się z run, czyli ze starofińskich pieśni. A więc słowa run są śpiewane. Słowa run - przypomnijmy, biegnące ośmiozgłoskowym duktem, połączone trocheicznym metrum - są śpiewne. "Ale śpiewać, laulaa, znaczy po fińsku również 'czarować'" - pisze w swoim słowie od tłumacza Jerzy Litwiniuk, autor pierwszego polskiego przekładu 'Kalevali' z oryginału (PIW, 1998). "W językach indoeuropejskich funkcje te rozbiegły się dość dawno (porównaj łacińskie cantare - incantare, carmen 'pieśń' i francuskie charmer 'czarować') i słownikarze raczej nie dopatrują się pokrewieństwa między 'śpiewam', 'pieję' a starogreckim pojeo 'robię, tworzę'. U Finów mamy tu znak równości. Nawet virsi (z łacińskiego versus) oznacza zarówno hymn kościelny, jak zaklęcie czarownika. Podobnie sana - słowo. Wiarę w magiczną skuteczność słowa zdobywa dziecko w kolebce, odkrywając korzystną różnicę między nieartykułowanym wrzaskiem a z trudem wypracowanymi brzmieniami 'mama' i 'tata'. Bezsilne, zdobyło władzę nad potężnymi, którzy w dodatku się cieszą. 'Nazywać' znaczy już 'wzywać', a nawet 'rozkazywać'. To radosne przeświadczenie zderza się później z doświadczeniami całego życia.